piątek, 30 lipca 2010

Pełnia lata..

Na wsi internet działa wybitnie wolno, stąd pisanie postów jest mocno utrudnione. Przyznam jednak, że to jedyny minus pobytu na łonie natury. No, może jeszcze komary czasem troszkę dokuczają.. Ale co tam komary, lato w pełni i to jest najpiękniejsze tym bardziej, że  pogoda dopisuje i naprawdę wcale się nie chce wracać do miasta..


Na ogrodzie co roku wysiewają się kwiatki, których nazwy nie znam, ale są bardzo podobne do chabrów. W tej chwili już przekwitły pozostawiając po sobie coś takiego..


Zerwałam tego troszkę do domu i jestem ciekawa, czy uda się to ładnie zasuszyć.


Zakwitły też hortensje. Czy znacie może sposób w jaki można je najlepiej zasuszyć (ścinać, pozostawiać na krzakach,kiedy)?



I pierwsze śliwki


W chwilach relaksu..


Pozdrawiam najserdeczniej życząc wielu ciepłych chwil!

2 komentarze:

  1. No,już można się rozpisywać ;)
    Jeszcze raz się powtórzę-piękne zdjęcia!
    Śliwek mi się takich zachciało ;)
    Uwielbiam lato :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj!
    Trafiłam do Ciebie zupełnie przypadkiem i spodobało mi się:-)
    Zostaję!
    A te niebieskie kwiatki o których piszesz to czarnuszka .
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).