środa, 7 lipca 2010

Różyczki i zdobycze z pchlego targu

Nie było wcześniej okazji zaprezentować, więc robię to teraz. Różyczki zebrane w dużej ilość (w tej chwili już zasuszone) podczas czerwcowych spacerków oraz moje nowe nabytki z pchlego targu. Miałam ostatnio dużo szczęścia. Udało mi się podczas kilku pchlich wizyt, skompletować niezły zestawik! Tutaj prezentuję filiżankę ze spodkiem (mam ich aż 8 sztuk) oraz sosierkę. Na sfotografowanie czekają dzbanki i mlecznik -wszystkie solidne i bialutkie jak śnieg pomimo swoich lat.
Oj, jak mnie cieszą te zakupy:)!




Słonecznego dzionka życzę!

6 komentarzy:

  1. Piekna porcelana, o takiej sosjerce marze.
    Paczki rozyczek jakze uroczo sie prezentuja.
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ostatnio szczęście do takich nabytków,stąd jak mi wpadnie cos w oko,bede o Tobie pamietała:)!Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba jak zaprezentowałaś swoje nowe nabytki! piękne są!pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. To dopiero początek:).Dziękuje Wam serdecznie,buziaki:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecudne zdjęcia!
    Piękna porcelana i pączki suchych róż :)
    Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach jak ja kocham róże !

    Pozdrawiam różano :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).