poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Mała rzecz, a cieszy..

Niestety o szydełkowaniu, ani hafcie krzyżykowym nie mam pojęcia (chociaż do tego ostatniego się od dawna przymierzam:). Oglądając Wasze blogi i niezwykłe w tym zakresie zdolności, wzdycham sobie po cichu i podziwiam te urocze prace.


Chcąc mieć u siebie takie urocze serweteczki, polowałam na nie od jakiegoś czasu. Te bardzo proste (w komplecie jest ich 6 + jedna większa) kupiłam od jakiejś babci na ryneczku za naprawdę drobną kwotę. Przyznam, że bardzo mnie ten zakup ucieszył!

Na ogrodzie pozostało jeszcze troszkę lawendy, którą zebrałam do woreczków i buteleczek (kilka sztuk takich zakurzonych maleństw bezużytecznie leżało w pracowni mojej koleżanki, więc za pozwoleniem zaopiekowałam się nimi..:).


Moje płócienne serducha


Lubię taką prostotę..


Pozdrawiam i dziekuję serdecznie za Wasze odwiedziny!

P.S. Problem naprawiony, komentarze działają:).

4 komentarze:

  1. Bardzo ładne serwetki! Super,że udało Ci się je zakupić po okazyjnej cenie.
    A tych buteleczek było kilka sztuk?? Szczęściara z Ciebie ,bo naprawdę śliczne są.
    Piękne zdjęcia z serduchami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Komentarze działają - huuura!Tak, buteleczek mam kilka (takie jak na zdjęciu są 2),ale też kilka w innym kształcie i wielkości.Muszę je doczyścić, bo służyły kiedyś do doświadczeń i są zabrudzone.Z czasem je napewno pokażę.Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ika, nie wyświetla mi się Twój adres mailowy, a chciałam Ci mailika skrobnąć w sprawie farb. Więc tu napiszę - farby TIKKURILA, biała i jasny popiel(trochę rozcieńczyłam popiel by jeszcze go rozjaśnić )
    Pozdrawiam serdeczni! jak coś "zmalujesz" koniecznie pokaż na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hafty już dawno skradły moje serce, niestety ja również rozszyta nie jestem ;)
    Piękny wianek lawendowo-bukszpanowy dostrzegłam poniżej (zazdroszczę tej lawendy, nawet bardzo)

    Dziękuje za odwiedziny na moim blogu i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).