piątek, 24 września 2010

"Będę miał piękne życie.."

Wrzesień, to dla mnie dosyć pracowity czas. Uznałam jednak, że nie można się dać zwariować:) i trzeba zaaplikować sobie nieco przyjemności i relaksu. Kino i dobry film są tego idealnym gwarantem. Widziałam w  ostatnim czasie trzy filmy, które zrobiły na mnie naprawdę duże wrażenie. Jednym z nich jest "Wenecja" Jana Jakuba Kolskiego. Film mnie zachwycił przepięknymi obrazami, muzyką, doskonałą grą (szczególnie bardzo młodego chłopczyka Marcina Walewskiego). Film jest opowieścią o dorastaniu, wyobrazni, a przede wszystkim sile marzeń (są takie marzenia, które zmieniają nasze życie, czy kiedyś Wy same tego doświadczyłyście?). Ja tak! Film ten chwilami unosi, ale też pozostawia cierpki smak, jak wino.

Ktoś powiedział o tym obrazie: "Wenecja to nie miejsce, to stan serca i umysłu". Polecam gorąco na długie, jesienne wieczory!


Siła marzeń..


Wspaniałe obrazy..


Niezwykła miłość do matki..

Zdjęcia zaczerpnięte z netu

Serdecznie pozdrawiam i życzę słonecznego weekendu!

4 komentarze:

  1. O, a miałam okazję iść na ten film wczoraj, ale ostatecznie zrezygnowałam. Widzę, że jest czego żałować...

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za recenzję. Dobrze posłuchać kogoś, zanim się wybiorę do kina.
    Pozdrawiam weekendowo

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm, dziękuję za recenzję, muszę zobaczyć ten film..., lubię włoskie klimaty. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Olu,Mario,Lawendowa Aleja..film zdecydowanie polecam.
    Dziekuje Wam za odwiedzinki i zycze duzo slonka:).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).