niedziela, 30 maja 2010

Na pożegnanie maja..

Mój ulubiony miesiąc, niestety się kończy, ale do ostatnich dni (pomimo wyjatkowo kiepskiej pogody) zachwyca kolorami oraz intensywnością tego co w przyrodzie zakwita. Teraz cieszą mnie swym widokiem, kwitnące rzepakowe pola..
Urocze!

Pola rzepaku
Z majem kojarzy mi się również ta stara maryjna pieśń. Jest piękna!

Chwalcie łąki umajone,  
Góry, doliny zielone.
Chwalcie, cieniste gaiki,
Źródła i kręte strumyki!

Co igra z morza falami,
W powietrzu buja skrzydłami,
Chwalcie z nami Panią Świata,
Jej dłoń nasza wieniec splata.

Ona, dzieł Boskich korona,
Nad Anioły wywyższona;
Choć jest Panią nieba, ziemi,
Nie gardzi dary naszymi.

Wdzięcznym strumyki mruczeniem,
Ptaszęta słodkim kwileniem,
I co czuje, i co żyje,
Niech z nami sławi Maryję!

Pieśń została ułożona przez jezuitę Karola Antoniewicza (1807-1852).
Muzyka: M. Mycielski

sobota, 29 maja 2010

Kim była tajemnicza dama z fotografii..?

Moja miłość do starych przedmiotów, bywa czasem w zdumiewający sposób odwzajemniona.. Kilka dni temu udało mi się kupić za grosze, kilkadziesiąt starych fotografii. Niezwykłych fotografii! Doskonale wykonane i świetnie zachowane, pomimo iż niektóre z nich mogą mieć nawet 100 lat!
Oglądam je i oglądam i nie mogę wyjść z zachwytu. Jaka szkoda, że nikt już czegoś podobnego nie robi.
Przygladając się tym postaciom myślałam, kim mogli być, czym się zajmowali, jak wyglądało ich życie..
Na odwrocie poniższej fotografii widnieje odręczny, staranny podpis - Anna Peterson


 Na drugiej, tym samym pismem jest napisane: Johann Peterson


Czy była to para młodych małżonków, którzy wybrali się pewnego dnia do zakładu Leopolda Huebera na Kirchenplatz N 2, by tam wykonać fotografie, które przetrwały po dziś dzień..
To tajemnica..

wtorek, 25 maja 2010

Muzyka emocji..

Z fado spotkałam się podróżująć po Portugalii. Przyznam, że było to zauroczenie, które trwa do dziś i chciałabym móc wrócić kiedyś do tamtych miejsc i wsłuchać się raz jeszcze w dzwięk tej niezwykłej muzyki..

José Malhoa Fado

Portugalczycy zapytani o korzenie fado twierdzą, że jej powstanie związane jest z uczuciem smutku, które towarzyszy im gdy muszą opuścić ukochany dom czy kraj.
Można doszukać się kilku teorii powstania fado, jedna z nich mówi, że fado pochodzi od pieśni Maurów, którzy mieszkali blisko miasta nawet po jego rekonkwiście. Melancholia i smutek bijący z ich muzyki miał być podstawą do powstania muzyki.
Tradycyjnymi elementami fado jest gitara i czerń. Pieśni zamykają się w tematyce fatum - którego nie można oszukać ani zmienić. Opowiadają o smutku i żalu po stracie kogoś lub czegoś, o miłości, śmierci, przeznaczeniu.
Najbardziej znaną pieśniarką była Amalia Rodrigues.Ciekawostką jest fakt, że po jej śmierci ogłoszono w Portugalii żałobę narodową, a ona jako pierwsza kobieta w historii kraju spoczęła w narodowym panteonie.


Obecnie chyba najbardziej znanym wykonawcą muzyki fado jest urodzona w Mozambiku portugalska pieśniarka Mariza. Byłam na jej koncercie w 2007 r., a wkrótce ponownie będzie okazja posłuchać jej na żywo w dwóch miastach w Polsce. Polecam!


Zdjęcia zaczerpnięte z netu

Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 21 maja 2010

A na południu dramat


Stosunkowo rzadko oglądam telewizję, ale trudno nie wiedzieć co w tej chwili się dzieje na południu naszego kraju. Siedząc sobie bezpiecznie we własnym domu, z ciepłą herbatką trudno uwierzyć i zrozumieć co w tej chwili przeżywają tysiące ludzi pozbawieni w jednej chwili dorobku całego życia. Bardzo współczuję szczególnie tym najbiedniejszym, którzy mając niewiele, stracili nawet to..

Zdjęcia zaczerpnięte z netu

środa, 19 maja 2010

Urodzinowo - konwaliowo

Pisałam już, że bardzo lubię maj za jego świeżość, różnorodność w tym wszystkim co kwitnie i cieszy oko.
Tym bardziej to miłe, że jest to również miesiąc moich urodzin, a więc to dziś:).
Jak sięgnę pamięcią (już jako dziecko) kiedy dostawałam w tym dniu kwiaty, były to właśnie konwalie.
Delikatne, piękne, kruche..


I mój ulubiony bez..

Pozdrawiam ciepło!

poniedziałek, 17 maja 2010

Andaluzja-krajna zanurzona w słońcu

Zaintrygowana artykułem o Sewillii, przywołałam własne wspomnienia i wyszukałam zdjęcia z mojej podróży do tego magicznego miejsca.


Maj u nas niezwykle mokry i zimny, więc z przyjemnością wielką przywołuję chwile spędzone w tym ciepłym miejscu.
Wczesna wiosna w południowej Hiszpanii jest absolutnie niezwykła. Temperatura w marcu i kwietniu jest taka, że można spacerować w sandałach i krótkim rękawie!

Owocujące pomarańczowe drzewka

Odurzający zapach drzewek pomarańczowych, które wyrastają ze szczelin pomiędzy starymi płytami chodników, zielone palmy, dorożki stojące tłumnie pod katedrą oraz na Puerta de Jerez.

Dorożka przed katedrą w Sewillii
Niezwykłe miejsce.

sobota, 8 maja 2010

Rodzinne pamiątki cz. 1

Z pasją wielką przeszukuję wszelkie zakątki strychów, piwnic, komórek w poszukiwaniu starych przedmiotów, pamiątek i tego wszystkiego co jeszcze pozostało po moich babciach i prababciach.
Wiele rzeczy przepadło, mam je tylko w swojej pamięci, zaledwie cząstkę udało mi się uratować. Cieszę się z każdej rzeczy jak dziecko i traktuję każdą z nich jako materialny skarb. Dziś pokażę moją ulubioną stareńką filiżankę oraz dziadkowy zegarek.


Urocza niemiecka śniadaniówka


Dziadkowy zegarek, który działa do dziś!

poniedziałek, 3 maja 2010

Wsi spokojna, wsi wesoła..

Ogrodowy mieszkaniec

Weekendowy pobyt na wsi zaowocował nie tylko leniuchowaniem. Trochę pracy (ta na ogrodzie zawsze się znajdzie) w otoczeniu kwitnącej przyrody,ciepłego słońca i  świergoczących ptaków, to nawet przyjemność.
Było więc pielenie, grabienie, impregnowanie ogrodowych mebli i zbieranie kwiatu mniszka (będzie miodzik).


Przepis zaczerpnięty z netu:
Składniki:
• 250 - 400 kwiatków mniszka lekarskiego
• 1 kg cukru
• 1 l wody
• 1 cytryna

Sposób przyrządzania:
Ok. 250 - 400 kwiatków mniszka umyć, wrzucić do garnka i zalać 1 litrem wody. Wkroić 1 cytrynę, uprzednio dobrze wymytą w gorącej wodzie. Zagotować przez 20 minut i zostawić do następnego dnia. Nazajutrz odcedzić całość, dobrze wyciskając kwiatki i cytrynę (można do tego celu użyć sitko lub ściereczkę). Następnie do roztworu dodać 1 kg cukru. Gotować ok. 2-2,5 godziny, aż zgęstnieje. Zlać do słoiczków i pasteryzować 20 minut. Smacznego!


I na koniec wiosenne migawki znad jeziora



Pozdrawiam!

niedziela, 2 maja 2010

Cudowny maj i weekendowy długi wypoczynek

"I wtedy przyszedł maj
Zamieszał w moim sercu
Zgubiłam cały żal
Poczułam co to szczęście
Tylko szczęście
Całe szczęscie
Tylko szczęście"

Ogrodowe stokrotki

Maj to mój ulubiony miesiąc.Miesiąc kwitnących kasztanów, konwalii, bzów i pól rzepaku. Czas matur, pierwszych komunii i moich urodzin:).

Trwa długi weekend, więc beztrosko i bezkarnie można poleniuchować na ogrodzie z książką i filiżanką herbaty. Chwilo trawaj!


Żonkile i

tulipany wciąż kwitną i cieszą oko swym urokiem!