sobota, 31 grudnia 2011

Witaj nowy roku!

Ostatni dzień 2011 roku. Dla mnie ten rok był - można powiedzieć neutralny. Bez wielkich wydarzeń, wzlotów, czy porażek. Kończę go ze spokojem, dużym wewnętrznym spokojem i optymizmem :).
Odliczam chwile do Nowego.. z ciekawością, zniecierpliwieniem - co przyniesie..?
Życzę sobie i Wam moje Drogie przede wszystkim pogody ducha, bliskości tych których kochamy, wielu inspiracji, zapału  i spełnionych marzeń!
Bądźmy szczęśliwe, uśmiechnięte w każdym dniu tego roku:)!


Uściski i do zobaczenia w Nowym Roku!

sobota, 24 grudnia 2011

Z życzeniami..

Moje Drogie!

W ten niezwykły czas życzę Wam spokojnych, pełnych miłości i nadziei 
świąt Bożego Narodzenia.
Niech ten czas napełni Was radością!

Z serdecznymi pozdrowieniami i podziękowaniem za Wasza obecność tutaj
Monika



niedziela, 18 grudnia 2011

Czerwona krateczka..

Dziś u mnie tylko zdjęcia. Weekend spędzony na zajęciach przystopował nieco przygotowania.
Życzę sobie i Wam dziewczyny spokojnego tygodnia, aby nie dać się zwariować i w sobotni wieczór mieć jeszcze tyle siły, by móc cieszyć się i zatrzymać nad tym co najważniejsze!


Skarpetki uszyte przeze mnie, służą do dekoracji domku..





Do miłego!

wtorek, 13 grudnia 2011

Chwila oddechu..

..od robótek, porządków i całego zabiegania. Za oknem deszczowo i wietrznie. Miło tak wtulić się w kocyk z kubkiem ciepłej kawy i małym słodkim ciasteczkiem..


Zapraszam na słodkości..




Spokojnego tygodnia!

niedziela, 11 grudnia 2011

Fabryka prezentów..

Dziś pokazuję prezenty robione dla moich bliskich. Pierwsze takie korale wykonałam już jakiś czas temu (możecie je zobaczyć w moim bocznym pasku), teraz kontynuacja zabawy. Troszkę jest z tym pracy, jeśli chodzi o wycinanie i naklejanie takich drobnych motywów, ale mi osobiście się podoba. A co Wy sądzicie? Proszę szczerze :).





A tutaj w fazie powstawania, kiepskie światło, bo zdjęcie robione chyba w środku nocy :)


I troszkę filcu (jest jeszcze wersja w czerwieni i bordo).
Moje Drogie, proszę podpowiedzcie mi, co myślicie o połączeniu kulek decu i filcu? 
Zastanawiałam się nad tym pomysłem, ale sama nie wiem..



Jeśli macie jeszcze ochotę oglądać moje wytworki, to niebawem pokażę co udało mi się ostatnio uszyć:). 
Spokojnej niedzieli!

sobota, 10 grudnia 2011

Prezenty..

Dzisiejszy dzień upłynął na wielkich porządkach i kulinarnych zakupach. Przyznam, że do pasji.. doprowadzają mnie przedświąteczne tłumy i kolejki w sklepach, dlatego jeśli tylko możliwe, staram się zakupić to, co najpotrzebniejsze dużo wcześniej. 
Po takiej pracowitej sobocie :) pora na relaks.. czyli zabawa w robótki :). Od kilku już  dni powstają świąteczne prezenty (dziś zaprezentuję tylko kilka). Zresztą cały poprzedni tydzień bawiłam się w malowanie, wycinanie, wyklejanie, lakierowanie. Wykonywałam (poza prezentami dla bliskich) prace na świąteczny kiermasz, który przygotowujemy w szkole każdego roku, aby uzbierać fundusze na paczki dla najbiedniejszych rodzin (wylosowaliśmy również w pracy rodzinę dla której przygotowaliśmy potrzebne rzeczy w ramach inicjatywy SZLACHETNA PACZKA).

A tutaj drobiazgi, które ostatnio wykonałam: drewniane zawieszki ozdabiane świątecznym motywem




Kilka sztuk deseczek pod kalendarz


Ogromna ilość serduszek, zakładek i klamerek..








Wszystko zostało sprzedane, co bardzo mnie ucieszyło. Teraz wykonuję drobiazgi dla bliskich i zamówienia dla koleżanek, którym spodobały się moje dłubaninki. W następnych postach ciąg dalszy prezentów :).
Spokojnych przygotowań!

środa, 7 grudnia 2011

Oczekiwanie..

..to już półmetek adwentowego oczekiwania.  Listopad upłynął błyskawicznie. Weekendy spędzane na studiowaniu (zastanawiam się czy było mi to potrzebne) zabierają mi resztki czasu. Brakuje chwil na zatrzymanie w kadrze tego, co przynosi codzienność.. Szkoda..
Kilka chwil z ostatniego tygodnia..





Korzystając z tego, iż najbliższy weekend mam wolny, wykonałam długa listę spraw za które koniecznie muszę się zabrać. Priorytetem są porządki, pieczenie pierników i prezenty. W tej ostatniej kwestii postanowiłam, że w tym roku unikam jakichkolwiek marketów. Pomysłów jest wiele, część rzeczy wykonuję sama. Już wkrótce pokażę kilka drobiazgów. 
Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie, życzę spokoju na te ostatnie tygodnie!

PS Za oknem zima, właśnie spadł pierwszy śnieg!


czwartek, 17 listopada 2011

W domowych pieleszach..

Sama nie wiem kiedy połowa tego listopada umknęła.. Cyk i połowa miesiąca za nami. 
Ja tymczasem siedzę sobie w domku i leczę gardło i zatoki (to niestety od kilku sezonów moja stała przypadłość). Zrezygnowałam z antybiotyku i zastanawiam się jaki będzie efekt. Czwarty dzień zwolnienia, a ja  czuję się ogólnie mówiąc średnio. Może macie jakieś własne sposoby na kłopoty z zatokami?

W wolnym czasie nasuszyłam troszkę jabłek na zimowe wieczory..


Do pojemniczków z zielona herbatą dorobiłam małe serduszka.


A tutaj rozetki z ciasta naleśnikowego.


Może ich kształt nie jest doskonały, ale są pyszne i chrupiące. Idealne do ciepłej herbatki z imbirem. 


Babciny młynek (niegdyś do kawy), ja używam do cukru (bo zazwyczaj, kiedy biorę się za pieczenie, to własnie mi go brakuje).


Życzę Wam zdrówka w ten chłodny czas. 
Miło mi jak zostawiacie ślad swojej obecności!
Pozdrawiam cieplutko!

poniedziałek, 31 października 2011

W barwach jesieni..

Bardzo mnie cieszy taka piękna, ciepła jesień. Trudno uwierzyć, że jutro już mamy listopad, a zimowe palta, obuwie ciągle schowane w szafie, bo nie ma jeszcze potrzeby ich wyciągać. 
Mam nadzieję, że jeszcze jutro pogoda się utrzyma i wyjazdy na cmentarze będą spokojne i przyjemne.
Tymczasem kilka garderobianych drobiazgów na ten jesienny czas..

Barwa starego złota jest naprawdę urokliwa..


Rzadko noszę pierścionki, ale ten mieni się w świetle cudownymi kolorami..


Barwy tych kulek, to moje kolory na ten jesienny czas..


Brązy mój całoroczny kolor + musztardowy eksperyment..


Manekin to nowy nabytek, jest właśnie taki jak chciałam..


I być może ostatnia jesienna, rowerowa przejażdżka.. 


Pozdrawiam ciepło i kolorowo moje podczytywaczki :).
Spokojnego wtorku!


sobota, 15 października 2011

Troszkę jesieni..

..w domowych pieleszach. Przyszedł czas na nalewki (na zdjęciu resztki z zeszłego roku i nowe buteleczki czekające na tegoroczny trunek).


Skrzyneczka która często zmienia swoją zawartość..


Gruszek w tym roku mamy ponad miarę. Kilkanaście zaprawionych słoiczków, nastawione nalewki i  skrzyneczki na balkonie do bieżącej konsumpcji :).


Skarby przyniesione ze spaceru.. :)


I lampka która dosyć długo czekała w kolejce do wykończenia. Makowy motyw z papieru ryżowego już naklejony. 
Pozostała kwestia pomalowania statywu (zakupiłam pastę wybielająca do drewna, mam jednak dylemat jak ją nanieść, sprzedawca doradzał, aby to zrobić szmatką lub gąbką, co o tym sądzicie? Boję się trochę, że coś popsuję..)


I lampionik na długie, jesienne wieczory..


Kolorowej i słonecznej niedzieli Wam życzę!
Pozdrawiam :)