wtorek, 11 stycznia 2011

W poszukiwaniu zagubionej energii..

Po zimie u nas ani śladu.. Szkoda, bo krajobraz który po niej pozostał jest szary, brzydki, smutny.
Nie wiem czy to ma związek z pogodą, ale ja od paru dni czuję się jakby ktoś powietrze ze mnie wypuścił. Brak energii, tysiąc rozpoczętych rzeczy, senność.. 
Na weekend zaplanowałam dużą dawkę ruchu, coby się obudzić z tego snu, rozruszać, dotlenić płuca. Oby pomogło :).

Tymczasem udało mi się sfotografować wianek, który wykonałam jeszcze jako dekorację na Boże Narodzenie. Inne świąteczne ozdoby powoli wędrują do pudeł, ale wianek chcę pozostawić, chyba jest dosyć neutralny.


A tutaj moja nowa zabawa. Filcowanie :). Nie mogę napisać, że są to moje pierwsze broszki (pierwsze dwie w pudrowym różu, od razu poszły w świat). Ale są następne i bardzo mi się to dziubanie spodobało (choć czasochłonne jest mocno). A jak Wam podobają się moje tworki - szczerze proszę :)?

Fioletowy melanż


Szary melanż (następne już bardziej kolorowe w trakcie powstawania)


Pozdrawiam ciepło na resztę tygodnia! M.

9 komentarzy:

  1. U mnie też świąteczne dekoracje poznikały, ale śnieżynka została, żeby przypominać o pięknej zimie, której próżno szukać za oknem :)
    Filcowe wytworki wyszły naprawdę ładnie, próbowanie swoich sił w różnych technikach to świetna zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, odkryłaś Miko swój kolejny talent.
    Szara broszka urocza.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku te broszki sa wspaniale, ja jakos do filcowania nie mam serca.
    Wianuszek jak najbardziej moze zostac w domku szkoda go chowac do pudla na rok.
    Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
  4. Wianek może być całoroczny,sliczny jest!
    I bardzo podoba mi się szara broszka!!!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  5. wianka faktycznie nie chowaj-jest zbyt piękny....a broszki...hihi..akuracik dziś kupiłam sobie fioletowy sweterek....no cóż dla mnie filcowanie to na razie strefa nieznana....papatki....i życzę dużo energii...choć sama jej też szukam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tam energia...wróciła? Brochy są świetne ta n noskami mnie urzekła!!!A wianek już chwaliłam...śliczny!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny wianek:) Broszki w moim ulubionym kolorze - bardzo fajne! Ja nigdy nie miałam do czynienia z filcowaniem (chyba że wziąć pod uwagę upranie wełnianego swetra w pralce;)
    Życzę powrotu energii (sobie też tego życzę..;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochane kobitki, dziękuję za miłe słowa.Cieszę się że moje kwiatki Wam sie spodobały.Wełny kupiłam dużo, więc jeszcze ich troszke powstanie.
    Buziaki ciepłe w ten szary czas!

    OdpowiedzUsuń
  9. Broszki bardzo fajne:)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).