poniedziałek, 21 lutego 2011

Przygoda z szyciem!

Nie wiem czym sobie na to zasłużyłam, ale mam szczęście dostawać ostatnio niesamowite (i najczęściej niespodziewane!) prezenty. Tym razem jest to maszyna do szycia! Wymarzona, wyczekana. Prosta i zwyczajna, ale dla mnie fantastyczna. Prezent dostałam z rąk mojego Dziadka:). Tak po prostu, zwyczajnie.. Jestem wzruszona i pełna zapału. A zapał będzie potrzebny, nawet bardzo, ponieważ moje pojęcie o szyciu jest powiedzmy to szczerze kiepściutkie..:). 
Trzymajcie kciuki! Mam nadzieję, że wkrótce pokażę pierwsze efekty mojej nauki:).


Maleńka kolekcja drewnianych szpulek.



Babcine krawieckie nożyce..


Na koniec zapraszam Was na ciepłe jeszcze rogaliki:).


Pozdrawiam urlopowo, w ten mrozny czas!
M.

15 komentarzy:

  1. Bardzo lubię Twojego bloga :) Postanowiłam go zatem wyróżnić :) Szczegóły na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki mocno! :)) Fajne szpulki i nożyczki, też mam takie starowinki od babci :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe prezenty! Z niecierpliwością czekam na efekty użytkowania maszyny :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak miło ! Wspaniały podarunek. Nostalgiczne nożyczki i szpulki. Pięknie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Juz nie moge sie doczekac efektow przyjzni z maszyna;-)
    Szpulki cudowne, wiadomo ja je uwielbiam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. To czekamy na efekty :) No i te rogaliki. . . Mmmmm. Pycha :) Ja też zaczynam próbować, ale na maszynie mamy i jak narazie efekty są słabe. . .

    OdpowiedzUsuń
  7. Na swoją maszynę to i ja czekam z utęsknieniem, mam ją mieć w kwietniu :) Już sobie zamówiłam na urodzinki :) Rogaliki spowodowały, że mam ślinotok... u mnie pyszny jabłecznik zerka z kuchennego blatu... ale nieeee... silna muszę być... na męża zaczekam... albo nie... jeden kawałek wciągnę sama :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawdziwe skarby. Jestem przekonana, że będziemy podziwiać udane prace, jakie wyjdą Ci spod maszyny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochane!Dziękuję Wam za przemiłe słowa, to bardzo miłe kiedy wiemy, że inni nas dopingują!Maszyna okazała się w miarę prosta w obsłudze, zatem wkrótce pierwsze prace:)!
    Anuszko, dziękuję serdecznie za wyróżnienie!
    Buziaki dla wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję prezentu:) moja się niestety kurzy, ale inne zobowiązania czekają...

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam i gratuluję prezentu :) Dziękuję za odwiedziny i śpieszę z odpowiedziami: kredens w spadku po prababci męża (stał w garażu dłuuugie lata), też mi się podoba, bo ma delikatne zdobienia, czasami na alle.. widuję podobne. Tutaj widać go przed odnawianiem http://ja-nowa-milnova.blogspot.com/2010/07/po-robocie-przy-niedzieli.html Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miko,jakże wzruszyły mnie t nożyczki!!Moja babcia takie miała!!!!Gdzie one są?..muszę je poszukać wśród rodziny!!!Życze powodzenia......i...zapraszam do mnie!!!ZACZĘŁAM!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Olu, ja mam teraz ferie:),więc wykorzystuje maksymalnie ten wolny czas i mogę porobić różne rzeczy bez cisnienia,ze cos ważniejszego zaniedbuję.
    Ja nowa-m.. dziukuje za odpowiedz.Wzruszylam sie widzac ten krenens u Ciebie, bo to wspomnienie starej, magicznej kuchni moich Dziadkow.
    Qrko-hurra:)!Ciesze sie ogromnie i juz pędzę zajrzeć do Ciebie.
    Buziaki dla Was, fajnie ze jesteście:).

    OdpowiedzUsuń
  14. :) natchnęłaś mnie, żeby zaprezentować kredens w poście, więc jest kilka zdjęć. Uwielbiam meble z duszą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. tak babcine nozyce...........szkoda ze juz babci ani jednej ani drugiej nie ma, ale nozyce tak w domu leza

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).