środa, 4 maja 2011

Po weekendzie..

Mój majowy długi weekend był zupełnie inny niż sobie zaplanowałam.. Miało być ciepło, leniwie i beztrosko. A było niestety zimno (chwilami mocno) i pracowicie (sobota i niedziela konieczność wyjazdu do Wrocławia, poniedziałek normalny dzień w pracy). Odrobina odpoczynku dopiero we wtorek, ale bez możliwości dłuższego piknikowania, gdyż zimno było okrutnie (zmarzły mi wszystkie kwiaty na balkonie!).

Ale nic to. Mam nadzieję, że to ostatnie takie zimne, majowe dni i będzie jeszcze okazja rozkoszować się słońcem i miękką trawą pod bosymi stopami, zapachem bzu, konwalii..

Dziś kilka wiejskich obrazków.. (z wizytą u rodziny na wsi)



Nowy serwetnik


Mimo chłodu, wszystko tętni życiem i kolorem..
Ogrodowe obrazki.







Dużo pracy z końcem tygodnia, więc uciekam.
Życzę Wam moje drogie dużo słońca!
M.

10 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, a serwetnik fantastyczny :) Mnie też zdołowała ta paskudna pogoda i tęsknię do ciepełka i słoneczka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Serwetnik super ! Ale mnie najbardziej podobają się kurki - dla mnie mieszczucha to nie lada gratka. A jakby kto krowę podstawił....to by była frajda :)

    Cmokaski

    OdpowiedzUsuń
  3. no piękny serwetniczek a i wycieczka przyjemna :) lubię jeździć na wieś, niedługo jadę na komunię synka mojej siostry, więc trochę mam nadzieje pofotografować tamtejsze klimaty :), a co do planów, no nie zawsze wychodzą wszystkie, ale trzeba się cieszyć z tego co się udało :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czemu,ale zawsze bałam się kur...choć na zdjęciach bardzo mi się podobają:))
    Śliczny serwetnik!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja lubie kury!! te z serwetnika tez całkiem sympatyczne :)
    dużo słonka dla Ciebie także!

    OdpowiedzUsuń
  6. Anabel, ja mam nadzieję,że już wkrótce słońce na dobre do nas powróci!
    Mada,ze mnie tez mieszczuch, stąd takie widoki mnie rozczulają:).
    Uleńko,z tymi planami to tak jak mówisz, cóż życie:)!
    Olu, a wiesz,że ja już chyba też..!Robiąc te zdjęcia być może za blisko podeszłam w efekcie czego kogut,gwałtowanie rzucił się w moim kierunku..Matko jak ja się wystraszyłam(i jak szybko znalazłam się w innej części podwórza!).
    Iko, ja też lubię,ale po ostatniej przygodzie (patrz wyżej)preferuje przede wszystkim te na sielskich obrazkach lub takie, które spacerują w bezpiecznej odległości:))).
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabawne, że kury są na wsi co raz rzadsze:)Serwetnik piękny:) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  8. kury-piękne..a serwetnik cudowny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do kur to jak najbardziej się z Tobą zgadzam Nelu :)!
    Dziękuje Qrko!
    Uściski dziewczyny:).

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne kwiaty, a "Pan Kogut" przeuroczy,taki dostojny :)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).