poniedziałek, 23 maja 2011

Szczypta koloru i woreczki..

Wspominałam gdzieś po drodze, że maj upłynie mi pod znakiem wyjazdów (które zbiegły się akurat w jednym miesiącu). Zanim ponownie zniknę na kilka dni (przepakowuję właśnie walizkę i wieczorem wyjeżdżam z moja klasą na kilkudniowa wycieczkę do Krakowa i okolic). Wpadam na chwilkę Was poczytać..
Majowe kwiatki..



Szycie troszkę stanęło w miejscu (z braku czasu), ale powstały takie cztery woreczki na drobiazgi..


Pozdrawiam najcieplej! Do miłego:).

7 komentarzy:

  1. jej, jakie słodkie ;), cudowna krateczka i tak delikatnie ozdobione ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh ale Wam fajnie nauczyciele :) Mój mąż pojechał na Comeniusa do Turcji na całe 10 dni a że jest to wyjazd podsumowujący to jednym słowem mają wakacje :) ehhh :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne te woreczki i faktycznie słodkie, jak wata cukrowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sama słodycz,,,,i kwiatki o woreczki..pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kraków...wspaniała wycieczka:)) a woreczki bardzo subtelne!

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Darias, Ula woreczki jeszcze troszkę zmodyfikuje
    (będą doszyte maleńkie, drewniane guziczki).
    Anuszko, to ta lepsza strona medalu:).
    Anabel, Qrko-dziękuję!
    Olu, cieszę się z tego wyjazdu, bo do Krakowa mam b.daleko i takie okazje zdarzają się raczej rzadko!
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).