wtorek, 14 czerwca 2011

Piękny, czteromasztowy Siedow

Wpadłam wczoraj do urzędu złożyć wniosek o przedłużenie paszportu. Gigantyczna kolejka (to niestety chyba normalna sprawa przed wakacjami) i zapewne byłabym na siebie wściekła, że zostawiłam sprawę na ostatnią chwilę (w domu czekała na mnie pilna, papierowa robota), ale pewien obrazek uspokoił moje emocje..

Przy nabrzeżu vis a vis urzędu cumował gościnnie żaglowiec (w weekend były w mieście Dni morza,  stąd żaglowiec był jedną z atrakcji). Piękny, imponujących rozmiarów rosyjski Siedow.
Po załatwieniu urzędowej sprawy, usiadłam sobie na ławeczce ocienionej drzewami i po prostu się na niego gapiłam! Puste nabrzeże, spokój.. z daleka widać, że po pokładzie snuje się rosyjska załoga.
Niecodzienny widok..


Oba zdjęcia znalazłam w necie (nie miałam ze sobą aparatu), to niżej pochodzi z Gdańska, widać na nim trochę lepiej jego ogromny rozmiary.
Największy na świecie (100 m długości), pływający pod rosyjska banderą, szkolny żaglowiec.


Pozdrawiam Was najcieplej (zanurzona w papierową robotę)!

10 komentarzy:

  1. Moim marzeniem jest zobaczyć żaglowiec pod pełnymi żaglami, ponoć niesamowity widok :)
    Fajnie, że masz do nich tak blisko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. puste nabrzeże, spokój... trafiało mi się jak pracowałam w pobliżu :) w same Dni Morza to raczej niewykonalne :))
    Nawet nie weszliśmy na pokład, bo Młody kategorycznie odmówił stania w kolejce i plątania się w tłumach na pokładzie :)) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miko..mi się od razu przypomniała Szwaja i jej książki...piekny widok...paszport mój tez czeka na przedłuzenia...mam czas do końca sierpnia...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny bark! Chciałabym kiedyś popłynąć żaglowcem, zwłaszcza repliką siedemnastowiecznej pinasy :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dziwię Ci się, że usiadłaś i podziwiałaś:) piękny widok:) jak przeczytałam Twój post, od razu poszłam sprawdzić swój paszport..ufff, jeszcze ważny:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Iko, moje marzenia, poszły jeszcze dalej:), ja bym po poprostu chciała takim popłynąć!
    Sempeanka,te tłumy na Dniach morza(szczególnie wieczorem) są dla mnie okropne, byłam tylko 15 min. kupić wileńskie, pyszne wypieki:).
    Qrko,piękny,piękny!
    Anabel,rozumiem Twoje marzenie!
    Olu, ja raz miałam sytuację, iż zostałam w domu ponieważ paszport był nieważny..
    Pozdrawiam Was!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny musi być, chętnie bym pooglądała w środku mój mąż pływał kiedyś na szkoleniowym , tylko polskim oczywiście, ale ma sentyment do dzisiaj :)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. ja już wypłynęłam z papierkowej roboty!a żaglowce to jest to co w Szczecinie bardzo lubię!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ula, można zawsze zwiedzać, zapraszam następnym razem do nas:).
    Aguś, ja też już prawie ogarnęłam papierową rzeczywistość, za kilka dni utęskniony odpoczynek - hura!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).