poniedziałek, 3 października 2011

Poduchy..

Jestem po weekendzie spędzonym nad morzem, ale byłam bez aparatu, więc tylko opowiem, że słońce wspaniałe, w okolicznych lasach dużo grzybów, spokojnie, kolorowo - cudowna jesień.. Taka aura pozwoliła odpocząć i zostawić za sobą większość wrześniowych stresów i frustracji (to naprawdę bardzo trudny miesiąc dla pracujących w oświacie). 
Liczę, że pazdziernik będzie już spokojniejszy, a tymczasem chciałam Wam pokazać moje skarby przywiezione jeszcze z Norwegii: 

wiekowe, haftowane poduchy z falbankami (5 sztuk), które właśnie wróciły z maglowania i prezentują się tak oto proszę :








Życzę Wam dużo słonka i spokojnego tygodnia!

11 komentarzy:

  1. Bardzo zazdroszczę Ci wypadu nad morze!!
    A poduchy prześliczne! te hafty i falbanki!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Koronki, hafty i falbanki to, to co lubię najbardziej :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ale cacka te poduchy, po prostu dzieła sztuki, oj nad morze bym pojechała nawet zaraz, tak dawno nie byłam...
    miłego dnia kochana ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ cudeńka!Jak królewska wyprawa:)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczne te poduchy! Falbanki, koronki, hafty - sama jestem ich fanką :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Mario:).
    Uleńko, rzeczywiście poduchy są pięknie wykonane,a nad morze po prostu trzeba się wybrać- zapraszam:).
    Aguś, wiesz myślałam nawet, aby dokupić podobny biały materiał i doszyć kołdrę- byłby komplet jak nic-może, może..
    Anabel, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. kopalnia inspiracji,gdy się tak naoglądam to mam zapał do pracy;)miło jest cieszyć oczy tak pięknymi dziełami

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale piękne! Uwielbiam monogramy! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).