sobota, 15 października 2011

Troszkę jesieni..

..w domowych pieleszach. Przyszedł czas na nalewki (na zdjęciu resztki z zeszłego roku i nowe buteleczki czekające na tegoroczny trunek).


Skrzyneczka która często zmienia swoją zawartość..


Gruszek w tym roku mamy ponad miarę. Kilkanaście zaprawionych słoiczków, nastawione nalewki i  skrzyneczki na balkonie do bieżącej konsumpcji :).


Skarby przyniesione ze spaceru.. :)


I lampka która dosyć długo czekała w kolejce do wykończenia. Makowy motyw z papieru ryżowego już naklejony. 
Pozostała kwestia pomalowania statywu (zakupiłam pastę wybielająca do drewna, mam jednak dylemat jak ją nanieść, sprzedawca doradzał, aby to zrobić szmatką lub gąbką, co o tym sądzicie? Boję się trochę, że coś popsuję..)


I lampionik na długie, jesienne wieczory..


Kolorowej i słonecznej niedzieli Wam życzę!
Pozdrawiam :)

11 komentarzy:

  1. mmm...naleweczki. Ja w tym roku poczyniłam malinową i jarzębinową. Ciekawią mnie efekty...,ale to jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Dla mnie osobiście lampa jest ok taka jaka jest :) Wzajemnie pięknej niedzielki.
    ściskam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. tak szmatka...miękką...ale najlepiej zrób próbe na jakims starym kawałku niepotrzebnego drewienka:))..piękny maczek:))

    OdpowiedzUsuń
  3. M. jarzębinowa nalewka bardzo mnie zaintrygowała, daj znać jak już wypróbujesz :).
    Lampka otrzyma tylko delikatne muśnięcie pastą, też podoba mi się najbardziej w takim wydaniu:).
    Qrko, uwielbiam maki, może kiedyś pokażę inne elementy wystroju z tym motywem:).Dziękuję za radę!

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam nalewki ale jeszcze nigdy ich nie robiłam

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam nalewki, mam jedną i piję jak największy skarb:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przytulna u ciebie jesień :) Nalewka, lampa, gruszki - wspaniałą atmosferę stworzyłaś. Pastę faktycznie najlepiej wypróbować na czymś mało ważnym. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Balbina, to trzeba spróbować, ja wybieram proste przepisy, zalewam owoce alkoholem, zasypuje cukrem i samo sie robi:).Polecam.
    Olu, ja nastawiłam w własnie gruszkową:), na zimowe wieczory..
    Dziękuje Anabel, niebawem się za to zabiorę.Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sympatycznie :) właśnie za te wszystkie dary lubię jesień :)
    Lampka fajna ale w kwestii bielenia woskiem nie pomogę niestety :/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Mikuś widzę, że też jesteś fanka nalewek!Lampka wyszła świetnie! co do pasty to tak jak dziewczyny radzą najpierw wypróbuj a mi się najlepiej nakłada kawałkiem materiału...trzeba czuć to jakby pod ręką!Skrzyneczka super!Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje mi się, że szmatką będzie najlepiej. Nabieraj małe ilości tego specyfiku, bo się wtedy ładniej nakłada. Jednakowoż polecam wpierw próbę na jakimś zbędnym fragmencie drewna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ika, taka kolorowa,ciepła i pachnąca jesień to jest to!
    Aguś, jak juz bedziesz mogła to zapraszam na degustacje.
    Ewelina - próbuję, próbuję mam nadzieje, że efekt bedzie satysfakcjonujący:).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).