czwartek, 17 listopada 2011

W domowych pieleszach..

Sama nie wiem kiedy połowa tego listopada umknęła.. Cyk i połowa miesiąca za nami. 
Ja tymczasem siedzę sobie w domku i leczę gardło i zatoki (to niestety od kilku sezonów moja stała przypadłość). Zrezygnowałam z antybiotyku i zastanawiam się jaki będzie efekt. Czwarty dzień zwolnienia, a ja  czuję się ogólnie mówiąc średnio. Może macie jakieś własne sposoby na kłopoty z zatokami?

W wolnym czasie nasuszyłam troszkę jabłek na zimowe wieczory..


Do pojemniczków z zielona herbatą dorobiłam małe serduszka.


A tutaj rozetki z ciasta naleśnikowego.


Może ich kształt nie jest doskonały, ale są pyszne i chrupiące. Idealne do ciepłej herbatki z imbirem. 


Babciny młynek (niegdyś do kawy), ja używam do cukru (bo zazwyczaj, kiedy biorę się za pieczenie, to własnie mi go brakuje).


Życzę Wam zdrówka w ten chłodny czas. 
Miło mi jak zostawiacie ślad swojej obecności!
Pozdrawiam cieplutko!

14 komentarzy:

  1. U nas też suszone jabłuszka :)

    Trzymaj się cieplutko i kuruj się :)

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  2. i Ty się trzymaj Miko i zdrowiej!!!
    co prawda nie mam problemu z zatokami ale myslę, że dobrze by im zrobiły inhalacje tzw "parówki"
    Rozetki wyglądają pysznie, nigdy takich nie jadłam :/

    Dobrych snów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A JAK SMAŻYSZ TAKIE ROZETKI?..PAMIĘTAM MAMA MOJEJ KOLEZANKI MIAŁA TAKIE FOREMKI NA DUCIKU I JE ZANURZAŁA W CIESCIE.....KURUJ SIĘ:)POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  4. Drobiazgi domowe-jabłuszka są przepyszne, zawsze je susze u Dziadków na piecu:).Dziękuję!
    Ikuś, inhalacje uskuteczniam :), a rozetki są bardzo proste i pyszne - polecam!
    Qrko-zapomniała zrobić zdjęcie, ale właśnie takie foremki na druciku, ja mam trzy kształty. Dziękuję kochana!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kuruj się kochana. Żyję z zapchanymi zatokami kupę lat. Gadam przez nos, bez kropli do nosa nie przeżyję ani dnia. Jak to mówią, "gdy nie możesz zwalczyć, to pokochaj "
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. o ja też mam takie foremki...muszę je wygrzebać!Zdrówka Ci życzę ale w sprawie zatok nie pomogę:(Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jabłuszka wygladają bajecznie, rozetki smakowicie, ciekawy kształt mają. Co do zatoków to niestety nie pomogę gdyż sama mam ten problem. Czasem pomagał mi ibuprom zatoki, ale to chwilowe:(.
    Pozdrawiam Cię ciepło i życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mario, dziękuję ślicznie:).Znajomy pan w aptece polecił mi, aby zakupić "promiennik podczerwieni" (właściwie wystarczy sama żarówka, lampa kosztuje troszkę więcej), niby skuteczne i wielu osobom pomaga.Jak wypróbuję to dam znać:).Buziaki.
    Aguś,odkurz foremki, fajny i szybki sposób na ciasteczka do herbatki.Czekam na wieści od Ciebie!
    Ilu, foremki mam w kształcie gwiazdek, serduszka i motylka.Na zdjęciu się załapały te pierwsze:).Ibuprom też kiedyś stosowałam, ale to bardzo doraźne i lepiej tego unikać.
    Dziękuje dziewczyny-uściski:).

    OdpowiedzUsuń
  9. Jabłuszka wyglądaja smacznie a te rozetki-mniam mniam, och jak zjadlabym sobie, nie mam niestety takich foremek, może kiedys , gdzieś nabędę. zatoki to kiepska sprawa-nie wiem co na to pomaga skutecznie, ale córcia leczyła się Sinupretem i podawane miała ventolin i flixotide z nebulizatora+efedrynę przez nos. Brzmi strasznie ale po 3 dniach nie miała już kłopotów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozetki nie sa idealne dla mnie wrecz przeciwnie, cuda wyczarowalas:)
    Zycze duzo zdrowka
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Na zatoki polecam tzn,. świecowanie. To zabieg często wykonywany w salonach masażu, aromaterapii itd. Poczytaj o tym, mnie on wyleczył po kilku latach chorych zatok:) polega na ogrzewaniu świecą zatok:) Dużo zdrówka!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pinel, już podpowiadam. Foremki do rozetek kupiłam na allegro, poszukaj, może są jeszcze dostępne. Sinupret właśnie używam,dziękuję serdecznie za podpowiedz!
    Anetko, dziękuję serdecznie!
    Olu, kiedyś już słyszałam o świecowaniu, muszę poszukać jakiś dobry gabinet-dziękuję za pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne są te białe serduszka przy słoiczkach na herbatę;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam sobie wczoraj szklane słoiki - oj, jak ja się nimi cieszę! Będą na ciasteczka:) Suszone jabłka uwielbiam - pamiętam u babci na strychu wielkich paczkach - cudo...!
    Mam nadzieję, ze już Ci lepiej? Duże chmury ciepłych myśli przesyłam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).