środa, 10 października 2012

W szary, mokry dzień..

robimy pranie i porządki w łazience. Przywieziona z Norwegii puszka na ciasteczka stała się pojemnikiem na proszek.
Marzą mi się pojemniki specjalnie przeznaczone na proszek, ale ich cena jest astronomiczna, stąd dziś zadowalam się moim pomysłem :).


Pozdrawiam Was bardzo ciepło w ten zimny dzionek :).

PS Robiłam porządki usuwając zbędne zdjęcia i w taki sposób pozbyłam się mojej fotki, która powinna pojawiać się przy komentarzach :(. Proszę podpowiedzcie mi jak to naprawić..

8 komentarzy:

  1. Czy na ciasteczka, czy na proszek do prania...
    Z takim napisem można schować wszystko :-)
    Piękna puszka. To świetny pomysł na przechowanie proszku i jeszcze można wyeksponować w łazience, bo świetnie się prezentuje.
    A co do zdjęcia Moniko, niestety nie potrafię pomóc.
    Uściski ślę i dziękuję za odwiedziny i dobre słowo

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tymi ciasteczkami to wierze Panu ze sklepiku w Norwegii, że kakor znaczy ciasteczka.. tak twierdził :).
    Ale mi to w ogóle nie przeszkadza :).
    Dziękuję kochana!

    OdpowiedzUsuń
  3. puszka fajna idealna na proszek ja też wykorzystuje różne rzeczy nie koniecznie z ich przeznaczeniem:)))a jak chodzi o sprawy komputera to ja nie wiele umiem przykro mi ale nie pomogę:)))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Reniu za odwiedziny :), a puszki i wszelkie pojemniki to fajna sprawa!

      Usuń
  4. A druga taka puszeczka, tylko w bieli , przydałaby Ci się na proszek do białego!
    swietna jest!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Agus, moze jeszcze kiedys mi sie uda upolować :).

      Usuń
  5. jak dla mnie kakor może oznaczać także i proszek ;)
    pomysł super, ja takiej puchy potrzebowałabym na karmę dla Krówki ;) i wtedy kakor znaczyłoby krówka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)dla mnie tez ta nazwa nie ma znaczenia (co za roznica :). Uściski Moni!

      Usuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).