niedziela, 29 kwietnia 2012

Tyle słońca..

Cudowny, ciepły weekend. Słońce sprawiło ogromną niespodziankę. Kwiecień się kończy, ale rzeczywiście tego roku przyniósł jak w przysłowiu i nieco zimy i trochę lata! W mgnieniu oka w tych ciepłych promykach wszystko wystrzeliło ku słońcu! Pierwszy spacer w sandałach (na bosych stopach) - prawdziwa frajda :).

Aż żal jutro wracać do pracy (mogę sobie wyobrazić jak ta praca jutro będzie wyglądała :), ale pani dyrektor jest nadgorliwa i pracujemy w poniedziałek i piątek). Mam jednak nadzieję, że w pozostałe dni pogoda również dopisze i będzie możliwość pojeździć na rowerze, pogrilować i poleniuchować na trawce - takie przynajmniej są plany!






Wiosenne bukieciki


i drewniane podkładki po szklaneczki (zainspirowane pracami Al..)



Dużo słońca i udanego odpoczynku!

czwartek, 19 kwietnia 2012

Zielono..

Coraz więcej zieleni, coraz więcej słońca.. cieszę się i wypatruję majówki.. :). Tymczasem troszkę zielonego w domciu i małe wyprzedażowe zakupy :).
Szczypiorek własnej hodowli i wyszperane za grosiki zieloniutkie ściereczki.


Ogrodowe stokrotki.



Kolorowa i druciana kurka.., a w tle zdjęcie starego, kuchennego kredensu (uwielbiam go).
Dokładnie taki mebel w zielonym kolorze :) pamiętam z domu moich dziadków.
Nie ma już kredensu, ani dziadków.., ale jest w pamięci wspomnienie.



Komplecik z motywem kurek (koszyczek na pieczywo, podkładka i rękawica kuchenna)



Wiosenne, weekendowe śniadanko. 
W ciągu tygodnia przyznam, że śniadań w domu w ogóle nie jem..


Dziewczyny pozdrawiam Was najcieplej i życzę dużo słonka na nadchodzący weekend!

niedziela, 15 kwietnia 2012

Małe pragnienia..

Wiosna się chyba obraziła.. w święta śnieg i przymrozek. Po świętach niewiele cieplej. A ja już tęsknie za słońcem, rowerem, wiosennymi ciuszkami i dodatkami..

Razem z wiosną przyszły nowe/ stare marzenia.. Kiedyś będę jeździła na takim rowerze..


I kupie sobie taki koszyk (środkowy)..


Zdjęcia zostały zrobione przeze mnie w Wiedniu i Pradze. Do koszyka wzdychałam na jarmarku w Pradze i doprawdy nie wiem, dlaczego wyjechałam stamtąd bez niego.. :).
Często Wam się zdarza, że robicie jakiś zakup i już w progu domu macie pewność, że był to falstart i jesteście najszczęśliwsze jeśli jest możliwość oddać produkt do sklepu.. lub w drugą stronę: nadarza się okazja (która jest tylko w tym momencie), a Wy po długich podchodach wracacie do domciu z pustymi łapkami żałując przez tydzień jak można było zmarnować taka okazję.. Mi się tak zdarza .. na szczęście coraz rzadziej.
Ściskam Was ciepło. Dobrego tygodnia dziewczyny!

sobota, 7 kwietnia 2012

Życzenia

Moi Drodzy!

Życzę Wam pięknych, pełnych wiary i miłości świąt.
Niech ta wyjątkowa Noc  przemienia Wasze serca, 
Wasze domy, Wasze życie czyniąc je 
spełnionym, radosnym i  pięknym!

Radosnego świętowania !


środa, 4 kwietnia 2012

Po powrocie..

Wróciliśmy cali, zdrowi i pełni wrażeń  :).  Bardzo Wam dziękuję za miłe komentarze i ciepłe słowa pod ostatnim postem, wyjazd był naprawdę bardzo udany. Cieszę się że przy okazji  mogłam nieco bliżej poznać wielkanocne tradycje Czech i Austrii.

W domu mnóstwo przedświątecznej bieganiny, zatem dziś tylko kilka zdjęć z Niedzieli Palmowej i świątecznych jarmarków Wiednia, Brna oraz Pragi. 

Rankiem dotarliśmy do zimnego Wiednia (powitała nas temperatura 5 stopni i prószący śnieg). Zdążyliśmy na poranną mszę do katedry. Niżej uliczna procesja.


W Niedziele Palmową w Austrii i Czechach święci się bazie (po czesku dzień ten nazywa się Kvetna Nedele).



Zarówno w Austrii jak również w Pradze i Brnie istnieje bogata tradycja organizowania świątecznych jarmarków.
Można wówczas zakupić pisanki, ozdoby świąteczne, słodycze i regionalne przysmaki.







Słodkości i sklepowe wystawy.





Czeskie nazwy dni Wielkiego Tygodnia różnią się od naszych polskich. Tam pomijany jest ten przymiotnik
(wielki jest tylko piątek), pozostałe dni noszą nazwy kolorów (poniedziałek niebieski, wtorek żółty, środa czarny, czwartek zielony, sobota biały). Całość ma wydźwięk bardziej związany z tradycjami niż z liturgicznym przeżywaniem Męki i Zmartwychwstania.
Ostatnie zdjęcie to pomlazka - rózga (można ją było kupić niemal na każdym straganie i w kwiaciarniach). Z tymi witkami chłopcy biegają w wielkanocny poniedziałek smagając po nogach dziewczyny.


Spokojnych przygotowań! Uściski :).