poniedziałek, 30 grudnia 2013

Ruchoma szopka..

Ostatnie dni starego roku upływają błogo i leniwie. Bardzo mnie cieszy fakt, że nie mam absolutnie żadnych pilnych potrzeb załatwiania czegokolwiek w sklepach, urzędach, bankach etc. Dla mnie wszyscy mogą już dzisiaj mieć wolne (mam na myśli przede wszystkim branże usługowe) i spokojnie cieszyć się ostatnimi dniami tego roku.
Zdaję sobie sprawę, że nie jest tak u wszystkich i z żalem patrzyłam na Pana z pobliskiego warzywniaka, który otworzył swój sklep w drugi dzień świąt i siedział w zimnie w oczekiwaniu na jakiegokolwiek klienta..
Tymczasem w domu jeszcze zapach resztek świątecznych przysmaków, migoczące światełka na choince i jedyna w tym roku nowa, świąteczna dekoracja (poniżej).
Polowałam na nią długo, gdyż nie jest to nasza, rodzima tradycja. Będąc przed świętami w Berlinie na świątecznych jarmarkach wypatrzyłam w przyzwoitej cenie i.. nowy nabytek sprawia teraz radość.

Palące się świeczki i górne śmigiełko sprawiają, że figurki się kręcą.
Jak Wam się podoba ta tradycyjna, niemiecka dekoracja?


Berlińskie, świąteczne dekoracje.


Pozdrawiam cieplutko w ostatnie dni starego roku!

wtorek, 24 grudnia 2013

Boże Narodzenie 2013




Życzę Wam moje Drogie łaski wiary, która pośród Nocy tego świata odnajdzie prawdziwe Światło. 


Niech ono wzejdzie w Waszych sercach jak gwiazda poranna i wypełni wszystko łagodnym pięknem miłości. 

Z serdecznymi życzeniami dla Was i bliskich.
Radosnego świętowania :)
Monika

niedziela, 22 grudnia 2013

Ostatnie przygotowania

Chociaż moja obecność na blogu była w ostatnim czasie znikoma, kończący się adwent jest najbardziej spokojnym czasem jaki pamiętam w ostatnich latach. 
Być może to za sprawą wczesnego, roratniego wstawania :) wszystko układało się we właściwej kolejności i właściwej hierarchii .. Mieszkanko posprzątane, zakupy zrobione. W domu pachnie piernikiem i świerkowym igliwiem.., gdyby jeszcze odrobinkę przyprószyło śniegiem..  Piękny czas..




Pozdrawiam Was najmocniej, do miłego!

czwartek, 28 listopada 2013

By nie dać się zimie..

Trudno uwierzyć, ale za dwa dni początek adwentu i głośne odliczanie dni do Bożego Narodzenia..


Tymczasem podsumowuję listopad z moimi odkryciami, postanowieniami, nabytkami. Może i dla Was staną się inspiracją :):

1. Zdrowe śniadania (powracam do owsianki i płatków:), porcja owoców, tran w kapsułkach, marchewkowy sok z sokowirówki. Staram się, bardzo się staram, zobaczymy jak długo :).
2. Nawilżanie. Olejek arganowy i kokosowy firmy Organique - świetne. Sprawdziłam, polecam. 
3. Puchowa kurtka The North Face z wkładem z gęsiego puchu, chyba pierwsza w której jest mi naprawdę ciepło i jest ładna (ja pozbyłam się "wiewiórki" z kaptura, jest odpinana).


4. Długi, gruby sweter, niebawem się z nim zaprzyjaźnię :).
5. Filmy: "Chce się żyć", "Kapitan Philips", "Papusza" - warto, polecam!
6. Książka: "Ocalona, aby mówić" - niezwykła historia, przeczytajcie. 

Przygotowana do zimy i pozytywnie nastawiona do tego, co nadejdzie..
pozdrawiam Was najcieplej!

sobota, 23 listopada 2013

A w listopadzie..

.. czas mija niepostrzeżenie. W domu pachnie jabłkami. Ciepłe szaliki i rękawiczki poszły w ruch. Koc i ciepłe skarpety powróciły do łask, jak każdego roku..
Zdjęcia zrobione zaledwie tydzień temu. Najbardziej zaskoczyła mnie róża i czerwone maliny na krzaczkach. Trzeba przyznać, że wyjątkowa ta jesień :).





Dobrego, spokojnego weekendu! Trzymajcie się zdrowo :).

wtorek, 22 października 2013

W jesiennym słońcu..

Jesienne słońce rozpieszcza. Trudno uwierzyć, że z końcem października są takie dni, iż można spotkać ludzi ubranych w krótki rękawek (taki widok nie był dziś rzadkością na ulicach mojego miasta :)). 
Słońce daje energię i radość :), a ja mam nadzieję, że sprawię tą radość osobie, która została zwycięzcą mojej zabawy :)). Jest nią Ewa z: http://shabby-shop76.blogspot.com. Wybaczcie brak dokumentacji fotograficznej, ale losy były z prawdziwego zdarzenia :).

Bardzo Wam dziękuje za liczny udział w zabawie. Dla mnie była to okazja poznać nowe, twórcze miejsca i ciekawe osoby! Mama nadzieję, że chociaż część z Was pozostanie ze mną na dłużej :). Ewę proszę o kontakt na maila. Paczuszka już czeka przygotowana do wysyłki:). 


Jesień w wazonie i nowy chustecznik :)).


Pozdrawiam Was słonecznie


sobota, 12 października 2013

I już październik..

Za oknem ciepła, kolorowa jesień. W domu zapach suszonych jabłek i grzybów. W pogotowiu na kanapie gruby koc i ciepłe skarpety :).
Cieszy mnie, że wychodzę na prostą ze szkolnymi papierami i mam trochę więcej czasu dla siebie. A jak u Was mija jesienny październik?


Na zdjęciach ciąg dalszy moich norweskich zakupów. 
W puszkach suszone jabłka i zapasy herbaty.



Dziewczyny w dalszym ciągu zapraszam do mojej zabawy (pozostało jeszcze kilka dni :)
 i już dziś dziękuję tym, którzy mnie odwiedzili :)
Dobrego, słonecznego weekendu.



niedziela, 29 września 2013

Wrześniowa niedziela..

Wrzesień mi upływa na ogarnianiu szkolnych papierów oraz nauce kodeksu (mam już dość !). W chwilach przerwy małe odreagowania. Listownik dla koleżanki. Na listy miłosne rzecz jasna :).


A po głowie dziś mi chodzi ta piosenka..

"Mrok, jak kosmaty pies. 
Patrz wrzesień już, 
czas rozpalić piec. 
Posmutniało w ogrodzie i nagle postarzało się. 
Miałeś przecież być? 

Autobus twój szedł. 
Wiem jest już późno. 
Wróć w lampy ciepły krąg. 
Do szafy płaszcz. 
Jabłkami pachnie dom".


Ściskam niedzielnie :)). 

sobota, 21 września 2013

Winogronowy urodzaj, prezentacja zakupów i niespodzianka dla Was

Kiedy dwa lata temu pojechałam pierwszy raz na wakacje do Norwegii zakochałam się nie tylko w klimacie tamtych wnętrz, ale przede wszystkim w prostocie, minimalizmie. Od tamtego momentu staram się niezmiennie wprowadzać w swoje otoczenie więcej spokoju, stonowanych barw, ale przede wszystkim pozbywam się sukcesywnie wszystkiego, co przestało mi służyć lub było tylko zbędnym łapiącym kurz gadżetem. Jest mi z tym dobrze.. Jest mnóstwo pięknych rzeczy, które maja swój urok, ale ja nie muszę ich mieć... Prawda jest też taka, że mieszkanie ma swoją pojemność :) i nie da się tego przeskoczyć. Zatem jeśli robię zakupy (bo robię, a jakże :), to stawiam na przedmioty, które są przede wszystkim użytkowe, będą służyły, a nie tylko stały na półkach i cieszyły oko. 
Biorąc pod uwagę powyższą zasadę wróciłam z mojej kolejnej podróży do Norwegii z kilkoma kuchennymi pomocnikami :). Wg mnie ładne i jednocześnie praktyczne. 


Jeśli i Wy tak sądzicie i spodobał Wam się koszyczek/ osłonka/ klosz (jak zwał, tak zwał :)
 zapraszam do zabawy, bo jest dla Was!
 Zasady bez zmian: proszę  zostawcie pod postem komentarz i podlinkujcie na swoim blogu jedno z wybranych zdjęć, a jeśli ktoś zechce, możecie się dopisać do listy obserwatorów. 
Zapisy do 20. 10. 2013 r., losowanie 22.10. 2013 r.  Zapraszam!




Tymczasem życzę dobrej, słonecznej niedzieli!
A w następnym poście druga część moich zakupów :). 

wtorek, 17 września 2013

Pożegnanie lata.. i spełnione marzenie :).

Na blogach już aura iście jesienna, a dzisiaj u mnie jeszcze ostatnie wspomnienie lata. 
Z końcem sierpnia wybrałam się na weekend do Świnoujścia. Wspaniały i bardzo udany wyjazd. Piękne słońce, ciepłe morze i .. niespodzianka. Po finałach TSR zamarzył mi się rejs prawdziwym żaglowcem (na otwartych żaglach, po morskich wodach). Myślałam sobie: może gdzieś, kiedyś.. Tymczasem w Świnoujściu odbywała się impreza podczas której była możliwość wykupienia rejsu wybranym żaglowcem. 
Super niespodzianka, super przygoda, super przyjemność! Marzenia się spełniają,  czasem szybciej niż się spodziewamy :). 


Nasz rejs odbył się na holenderskim, trzymasztowym żaglowcu Minerva (49 m dł., 550 m żagli!).
Wspaniała załoga, angażowała pasażerów do różnych prac na pokładzie (przekonałam się, że podnoszenie masztów na takim żaglowcu, to naprawdę duży wysiłek!). Była zatem okazja, aby poczuć smak prawdziwej żeglarskiej przygody :).


Niżej podobna jednostka, która mijaliśmy po drodze (na niej również odbywały się rejsy).


Na koniec przyjemność plażowania..




I pyszna kawa w klimatycznych knajpkach :).


Niestety następne tak słoneczne chwile dopiero za rok :), trzeba więc przechować w pamięci ciepłe wspomnienia. Tymczasem życzę Wam i sobie ciepłej, łagodnej jesieni. Dobrego tygodnia!

niedziela, 8 września 2013

Wrześniowy urodzaj

Wakacje skończone. Pierwszy dzwonek można powiedzieć za nami.. Żal tych beztroskich, letnich dni, ale taka już przecież kolej rzeczy.. Na szczęście piękne, weekendowe słonko sprawiło, że nieco łatwiej oswoić myśl.., że jesień już za progiem..
Tymczasem weekendowe migawki pełne słońca i koloru.







I wciąż trwa urodzaj cukinii, które jemy w przeróżnych wariantach :).
A jaki jest Wasz ulubiony przepis?


Wracam do pracy i sterty papierów, bo wrzesień to chyba najbardziej pracowity miesiąc w mojej pracy.
Pozdrawiam ciepło, dobrego tygodnia!

środa, 21 sierpnia 2013

Norwegia na wodzie..

Jeszcze powracam wspomnieniami do moich wakacyjnych wojaży. Zanim wstawię zakupowe kadry, kilka ujęć Norwegii z perspektywy wody.. :).


Wycieczki po wysepkach..




A w porcie.. małe łódeczki, jachty, ogromne wycieczkowce..


Bywało, że jednego dnia w porcie stały nawet cztery wielkie kolosy 
(te na ostatnim planie swoją wielkością przewyższały kilkakrotnie pobliskie budynki :).
Chyba tak sobie wyobrażam współczesnego Titanica :).


Co Wam przychodzi do głowy, kiedy widzicie ten obrazek :)?


Dobrego, słonecznego dnia :)!

środa, 14 sierpnia 2013

Norweskie klimaty..

Od kilku dni w domu. Wyjazd bardzo, bardzo udany. Pogoda dopisała (było ciepło i słonecznie, pomimo wcześniejszych, dosyć kiepskich prognoz :). 
Krótki, ale intensywny czas.  Udało mi się zrobić kilka rowerowych i wodnych wycieczek. 
Przywiozłam też walizkę pełną zakupów :)). Głównie kuchenne gadżety w ulubionym, skandynawskim klimacie. 
Dziś króciutko, gdyż (korzystając z resztki wakacji) przepakowuję walizkę i na kilka dni jadę nad morze. 
Po powrocie sfotografuję i pokażę moje zakupy, gdyż przywiozłam również coś dla Was :). 
Niżej skąpane w słońcu, ukwiecone Stavanger. Piękne i klimatyczne prawda :)?









Ściskam Was i pozdrawiam. Dobrego, słonecznego weekendu!
Cieszmy się resztka lata :))).