czwartek, 23 maja 2013

Cudze chwalicie..

Kilka minut drogi od mojego domu znajduje sie przystań jachtowa. Uwielbiam to miejsce, ktore wiosną zaczyna żyć swoim własnym, barwnym życiem.. Wspaniale się tam znaleźć i usiąść na trwace z ksiązką, obserwując bujające się na wodzie "łódki" :). Zdecydowanie za mało doceniam walory mojej okolicy.
Czy też tak macie?







U nas od kilku dni deszczowo i słońce gdzieś się schowało. Miejmy nadzieję, że do weekendu nastapi poprawa :). Dobrego dnia!

4 komentarze:

  1. Ja mam 10 km do jeziora z przycumowanymi łódkami i jachtami. Ale widok i klimat boski! Uwielbiam wszystko, co kojarzy się z jachtami, marynistyką itp. A już stukanie jachtów i brzeg portu to melodia dla moich uszu. Kiedyś była w harcerskiej drużynie wodniackiej, więc wspomnienia są tym silniejsze:-) Zazdroszczę Ci tej bliskości portu:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, więc Norwegia :) i jachty byłyby naszym wspólnym tenatem do długich rozmów :)). Marzy mi sie rejs po morzu :). Ściskam!

      Usuń
  2. Też tak mam, choć staram się nieco wznosić głowę idąc przez np Floriańską czy Grodzką. Wtedy odkrywam cuda. A łódki są dla mnie synonimem wolności, takiej niczym nie ograniczonej:) Zazdroszczę Ci takich widoczków.
    Pozdrawiam gorąco:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja Tobie też kochana :)).
    Ściskam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).