poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Święto radości i mam marzenie.. :)

Regaty dobiegają końca. Jednym zdaniem można powiedzieć, że impreza była jednym, wielkim świętem radości. Wszystkiego było pod dostatkiem: słońca (niemal tropiki), żaglowców (ok. 100 jednostek), atrakcji (wesołe miasteczka, kramiki, rękodzieło, kulinaria :), muzyki (wykonawcy krajowej i światowej sławy), ludzi (milion odwiedzających), zwiedzanie jednostek, parada załóg, atrakcje dla dzieci, miasteczko Wikingów. Działo się, oj działo :). Jednym słowem - niesamowicie! A mi urodziło się nowe marzenie..:). Rejs morski żaglowcem.. 
Tymczasem chciałabym się z Wami podzielić kilkoma wspomnieniami z regat :).
Wpływające jednostki. 


Piękny Cuauhtemoc (szkolny żaglowiec Marynarki Wojennej Republiki Meksyku)
 i jego fantastyczna załoga (na pokładzie blisko 200 osób) podczas parady. 




Barwnie, kolorowo, fantastycznie. Niezapomniane wrażenia. 


Jutro czeka mnie chyba mały szok termiczny :). Rankiem mam samolot do Norwegii. U nas od kilku dni tropikalne temperatury. Tam, według ostatnich informacji dzisiaj było 15 C..
Dobrego tygodnia dziewczyny!

6 komentarzy:

  1. świetna impreza :) ja widziałam tylko w telewizji ale wiadomo, że to nie to samo, tam np takich defilujących przystojniaków nie pokazywali ;)
    Miłego pobytu w Nor.!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Moni, jeśli będzie następny raz :) to zapraszam do Szczecina.
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne wspomnienia.

    Wspanialej wyprawy do Norwegii.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję,że przetrwałaś szok termiczny:)ściskam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).