czwartek, 28 listopada 2013

By nie dać się zimie..

Trudno uwierzyć, ale za dwa dni początek adwentu i głośne odliczanie dni do Bożego Narodzenia..


Tymczasem podsumowuję listopad z moimi odkryciami, postanowieniami, nabytkami. Może i dla Was staną się inspiracją :):

1. Zdrowe śniadania (powracam do owsianki i płatków:), porcja owoców, tran w kapsułkach, marchewkowy sok z sokowirówki. Staram się, bardzo się staram, zobaczymy jak długo :).
2. Nawilżanie. Olejek arganowy i kokosowy firmy Organique - świetne. Sprawdziłam, polecam. 
3. Puchowa kurtka The North Face z wkładem z gęsiego puchu, chyba pierwsza w której jest mi naprawdę ciepło i jest ładna (ja pozbyłam się "wiewiórki" z kaptura, jest odpinana).


4. Długi, gruby sweter, niebawem się z nim zaprzyjaźnię :).
5. Filmy: "Chce się żyć", "Kapitan Philips", "Papusza" - warto, polecam!
6. Książka: "Ocalona, aby mówić" - niezwykła historia, przeczytajcie. 

Przygotowana do zimy i pozytywnie nastawiona do tego, co nadejdzie..
pozdrawiam Was najcieplej!

4 komentarze:

  1. :D dobrze wiedzieć, że nie tylko ja używam słowa "nabytki" :P:P:P u mnie nawet w tytule posta :):):):)
    pozdrawiam,
    Magda z dolcevitapodroznika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja ci do tego kompletu dorzucam jeszcze film "Miłość i inne używki" ciekawa fabuła i wnętrza! ;)
    taki sweter też mam i sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej...a ja tak w zime wpadam bez przygotowania.....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).