piątek, 31 maja 2013

To był maj..

.. wytęskniony,  z długo wyczekiwaną, pachnąca różniastym kwieciem wiosną. 

Myślałam jednak, że zakończy się nieco inaczej (słońcem, piknikiem na trawie, rowerowa przejażdżką). 
Tymczasem po całym dniu pracy (który miał być wolny, a był dłuższy niż zwykle), wracałam do domu w strugach ulewnego deszczu. 
Kilka godzin intensywnych opadów sprawiło, że ulicami płynęły rzeki wody (w kilku miejscach deszcz zniszczył świeżo usypane skarpy - paraliż komunikacyjny trwał do wieczora). Nim dotarłam do domu  
(z jakimś 40 min. poślizgiem) chlupotało mi w butach, a i reszta garderoby nadawała się tylko do prania lub suszenia. Ot taki piątek..





Wiem, że deszcze jest potrzebny.. ale może troszkę mniej intensywnie..
Zakopuję się pod kocem z dobrą herbatą.. to był ciężki dzień. Na szczęście jutro wolna sobota..
Trzymajcie się dziewczyny i wypatrujmy słonka!

czwartek, 23 maja 2013

Cudze chwalicie..

Kilka minut drogi od mojego domu znajduje sie przystań jachtowa. Uwielbiam to miejsce, ktore wiosną zaczyna żyć swoim własnym, barwnym życiem.. Wspaniale się tam znaleźć i usiąść na trwace z ksiązką, obserwując bujające się na wodzie "łódki" :). Zdecydowanie za mało doceniam walory mojej okolicy.
Czy też tak macie?







U nas od kilku dni deszczowo i słońce gdzieś się schowało. Miejmy nadzieję, że do weekendu nastapi poprawa :). Dobrego dnia!

niedziela, 19 maja 2013

Poranne przyjemności i ludzie listy piszą..

Niedzielne, urodzinowe przyjemności..


Staram uchwycić jak najwięcej przyjemności płynących z tego miesiąca, więc ciesze się jak dziecko z pachnącego bzu i konwalii, pół rzepakowych, rowerowych pierwszych przejażdżek.. 
Jest pięknie! 


Przy okazji sprzątania po malowaniu, odkryłam wielkie pudło w którym leżakowała sterta listów i pocztowych kartek od moich bliskich przyjaciół. Nazbierało się tego mnóstwo (korespondencja z czasów szkolnych i studenckich) i za każdym razem kiedy wpadnie mi do rąk ten karton (przy okazji remontów), obiecuję sobie, że to wszystko wyrzucę.. ale jakoś tak mi szkoda, bo tyle tam ciepłych słów, a i pisanie tradycyjnych listów jest dzisiaj taką rzadkością..
Macie gdzieś w zakamarkach swoich mieszkań takie skarby :)?

Znalazłam w tej stercie kilka urodzinowych kartek.., tak wieki temu miałam  21 lat.. :))..



Dobrego, ciepłego tygodnia!

niedziela, 12 maja 2013

Aktywna niedziela..

Tego mi było trzeba! Wycieczka rowerowa do Ogrodu Dendrologicznego w Glinnej. 
Uwielbiam to miejsce i jestem tam kilka razy w roku (obowiązkowo, bo najpiękniej wiosną i jesienią, wówczas ogród tętni życiem i kolorami natury). Ode mnie z domu trasa wynosi kilkanaście kilometrów (w jedną stronę), więc troszkę trzeba się napedałować, ale wysiłek naprawdę się opłaca! Zobaczcie tylko ile kwitnących piękności  można tam zobaczyć (to tylko maleńka cząstka). 

Przyznam, że zapamiętałam tylko te bardziej oryginalne nazwy. Taki ze mnie ogrodnik, że azalie, różaneczniki czy rododendrony są dla mnie prawie identyczne :).


Dereń kwiecisty






Berberys julianny


Kalina


A jak u Was weekend dziewczyny? 
Dobrego tygodnia i dużo słońca!

piątek, 3 maja 2013

Pierwsza majówka..

Drogie dziewczyny :). Zaniedbałam okropnie mojego bloga.. Wiem, ale dużo się działo (remont mieszkania), brakowało czasu, ale przede wszystkim chyba światła, słońca i energii (wiosna w tym roku za długo kazała na siebie czekać). Tymczasem powoli nadrabiam zaległości. Cieszy mnie wiosna, jej rozkwit, słońce!
Powracam.., a na dobry początek trochę koloru :). Mam nadzieję że i Wam doda energii!






Ściskam Was serdeczne. Łapcie słoneczne chwile, wypoczywajcie!

Monika