wtorek, 23 grudnia 2014

Tuż, tuż..

Zapach pomarańczy, pieczonych pierników, cynamonu i gałązek igliwia. 
Krople czerwieni i koniki na biegunach :).
Tylko białego puchu brakuje.. 





Pięknych, pełnych miłości i nadziei świąt!
Radosnego świętowania kochane!

niedziela, 30 listopada 2014

Wspomnienie koloru

Jeszcze tydzień temu..



Pozdrawiam zaglądajacych:).


piątek, 28 listopada 2014

Na pożegnanie

Jesień tego roku była wyjątkowa..




Pozdrawiam najmocniej!

piątek, 31 października 2014

Ogrodowe piękności..

Świeżo zerwane, z Dziadkowego ogródka. 
Tak, ten październik pozostanie w pamięci..



Dobrego weekendu. 

czwartek, 30 października 2014

Ciepłe wspomnienie października..

 To był wyjątkowo ciepły, piękny i trudny październik..


Nowy listownik, pomalowany  na biało czeka na przyozdobienie :).
Zastanawiam się nad dekorem lub francuskimi napisami.. :).


Z pozdrowieniami dla Was :)
Monika

wtorek, 30 września 2014

Szafka katalogowa

Marzyłam o niej od dawna. Szukałam w internecie, w graciarniach.. na próżno. 
Któregoś dnia weszłam do biblioteki i zobaczyłam jak koleżanka wyciąga jakiś mebel mówiąc, iż pozbywa się katalogów, gdyż przestały być potrzebne... :)))).
Kilka godzin później mebelek była w moim  bagażniku. 
Szczęście! Po prostu szczęście (tym bardziej, że szafka już wędrowała do pana konserwatora i miała posłużyć jako przybornik na śrubki :).

Poniższe zdjęcie pochodzi od Uli (http://ushiilandia.blogspot.com/) i bardzo mi się podoba (podziwiam pracę i umiejętności U.!).
Moja szafka w całości (w bibliotece) wyglądała bardzo podobnie (miała tylko wyższe nóżki, a górną częścią podzieliłam się koleżanką :). 


Pierwotny plan był taki, aby odświeżyć ją i zabejcować na ciemno (jak wyżej). Pojawiły się jednak problemy, ponieważ boki szafki są wykonane z brzydkiej płyty, zalakierowanej grubaśną warstwą lakieru. Kilka godzin szlifowania, a efekt bardzo kiepski (lakier nadal widoczny, płyta cieńka), zabejcowanie jej na tym etapie jest niemożliwe (zastanawiam sie też czy dalsze szlifowanie ma sens).
Szkoda mi malować szafkę farbami. Ramki będę starała się dokupić duży wybór jest tutaj: http://www.domex.sklep.pl/index.php?a=lista&k=153. 
Bardzo bym chciała doprowadzić szafkę do takiego efektu jak na zdjęciu wyżej, ale laik ze mnie okropny.. :(.
Może macie dziewczyny jakieś doświadczenie w podobnej materii. Będę wdzięczna za rady (może wiecie co to jest fornirowanie, czy można to zastosować na płycie?).


Na obecnym etapie szafka wygląda tak..



Pozdrawiam Was ciepło, będę wdzięczna za każdą wskazówkę :))).
Monika

niedziela, 28 września 2014

Słoneczny poranek..

Lato pożegnane. Cieszę się, że wrzesień dostarcza jeszcze tyle słońca i ciepła.. Jest czas, aby oswoić się z  tym co nieuchronne.
Tymczasem w domu pachnie jabłkami, w słoikach malinowa i gruszkowa nalewka, dyniowe powidła pozamykane w słoiczkach. 
Lubię ten czas, kiedy wrześniowy pęd zostawiam za sobą. Spokój - jest mi teraz potrzebny jak lekarstwo, powietrze..


Dziś u nas koncert Chrisa Botti - dźwięk tej trąbki.. uwielbiam!


Pozdrawiam Was, do zobaczenia.
M.

wtorek, 2 września 2014

Wrześniowo, wrzosowo, pracowicie..

Powoli, krok, po kroku oswajam codzienność ..
Grunt, to nie dać się zwariować.. 


Dobrego tygodnia :).

niedziela, 31 sierpnia 2014

Rumunia raz jeszcze..

Spędziliśmy tam zaledwie 11 dni, ale było tam wszystko. Małe wioski i duże miasta, góry i Morze Czarne, przepiękne cerkwie i dostojne meczety.

Visciri, piękna siedmiogrodzka wieś saska. Wpisana na listę UNESCO, gdyż zachował się tam pierwotny, pamiętający czasy dwuastowiecznej lokacji układ urbanistyczny. Swój dom ma tam książe Karol.



Wołoszczyzna - Sinaia, a niżej na zdjęci rodowa rezydencja królów rumuńskich Hohenzollern - Sinmaringen.
Na kompleks składa się zamek Karola I, pałac Ferdynanda I i żony Marii oraz przyległe ogrody.


Rejs deltą Dunaju. Unikalny obszar wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.


Trasa Transfogaraska przecina z północy na południe Góry Fogaraskie - najwyższe pasmo górskie rumuńskich Karpat między ich dwoma najwyższymi szczytami Moldoveanu i Negoiu. Trasa Transfogaraska została zbudowana w latach 1970-74Podczas jej budowy wykorzystano miliardowe sumy pieniędzy i 6 milionów kilogramów dynamitu, a 40 budujących ją żołnierzy straciło życie.


Konstanca - największy port morski Rumunii, jak i starożytne miasto greckie Tomi w którym zmarł Owidiusz.


Snagov -  mamy tu zbudowany na wyspie monastyr, gdzie zachowała się w oryginalnym stanie cerkiew klasztorna z XIV w.


Rimetea z najpiękniejszych wiosek Rumunii. Malowniczo położona u stóp Skały Szeklerów została założona przez węgierskich górników złota, którzy w przeciągu wieków wytworzyli niezwykle ciekawą kulturę materialną. Trud i profesjonalizm mieszkańców wioski w dziele renowacji został uhonorowany prestiżową nagrodą EUROPA NOSTRA zwaną „konserwatorskim Noblem”


Lekkiego poniedziałku :).

Będzie tęskno..

..i po wakacjach. W sobotę jeszcze piękne słońce, a dziś już chłodno i deszczowo.. Szkoda, szkoda ..
Na zakończenie wakacji, nostalgiczne spojrzenie, które będę przywoływać w chłodne i zimne momenty.


Pozdrawiam Was i życzę spokojnego tygodnia i łagodnego wejścia w nowy rok szkolnych 
dla tych, którzy jutro się zmierza z nowymi obowiązkami.

środa, 27 sierpnia 2014

Zielone okiennice..

Przyznam się, że je uwielbiam. Są piękne po prostu. W Rumunii są dosyć popularne. 
Zdjęcie niżej to wioska Visciri - jedna z piękniejszych wsi saskich w Siedmiogrodzie, wpisana na listę UNESCO. Domek z zielonymi okiennicami należy do... księcia Karola :). 





Rumunia mnie oczarowała! Postaram się wkrótce wstawić więcej zdjęć.
Tymczasem dobrego tygodnia :).

wtorek, 26 sierpnia 2014

Serdeczności

Dla wszystkich imienniczek życzę spełnienia pragnień :)
Rozkwitajcie i bądźcie szczęśliwe!


Słonecznego dnia
Monika

czwartek, 31 lipca 2014

Na chwilkę przed podróżą.. Rumunia

Miejsce w którym będę pierwszy raz.
Troszkę obaw, bo pojawiły się powodzie w tym regionie, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i doświadczymy fajnej przygody :).




Pozdrawiam Was serdecznie i jeśli również wybieracie się na urlop, to wspaniałago wypoczynku!
Do miłego!

wtorek, 29 lipca 2014

Cudowny, spokojny czas..

W niedzielę wróciłam ze spływu kajakowego. Świetny czas. Piękne słońce (pogoda idealna :), dużo ruchu :), każdego dnia kilka godzin wiosłowania. 
Odcinki raczej krótkie ze względu na dzieci, które mieliśmy w ekipie (od 14 km do 24 km dziennie). Z powyższych względów oraz przez wzgląd na dużą ilość bagażu z którą płynęliśmy w kajakach darowaliśmy sobie odcinek z jeziorem (wiele osób zaczyna spływ Wdą w miejscowości Lipusz, my wystartowaliśmy z miejscowości Borsk, a skończyliśmy w Tleniu, skąd wypożyczaliśmy kajaki).

Tego rodzaju wypoczynek jest bardzo specyficzny.Wiele osób może powiedzieć: po co się tak męczyć? 
Dla mnie i moich przyjaciół to fantastyczny czas (na przestrzeni kilku lat, to mój piąty spływ kiedy płyniemy minimum tydzień). 
Oderwanie od zgiełku, hałasu, TV, internetu...
Jeśli jesteście w stanie przekonać się do pewnej niewygody (spanie w namiotach, gotowanie na kuchenkach turystycznych, jeśli brak pola z prysznicem, bo takowe są już często, ..mycie w rzece) to bardzo Wam polecam takie doświadczenie. Wszelkie niewygody (które są do przebrnięcia :) rekompensuje obcowanie z przyrodą. Zielone lasy, łąki, pola, ptactwo wszelakie, odgłosy natury.. 
Fizycznie pewien wysiłek, ale odpoczynek od zgiełku codzienności nieoceniony!
Dodam na koniec, że rzeka raczej prosta (bardzo mało przeszkód, poziom wody i nurt na większości odcinków sprzyjający), na trasie mało ludzi. Zasadniczo przez cały tydzień spotkaliśmy tylko dwie ekipy:
rodzinkę z psem w kajaku :) i zorganizowana grupkę miłych ludzi. 

Termin spływu ustaliliśmy w taki sposób, aby będąc w okolicy (z naszego miasta to ponad 300 km) zwiedzić przepiękny skansen we Wdzydzach Kiszewskich i zahaczyć o 41. jarmark wdzydzki. Polecam!

Na koniec wstawiam dwa linki gdybyście chciały poczytać coś więcej .





http://www.naogrodowej.pl/artykul,40_Jarmark_Wdzydzki_na_Kaszubach,154

http://www.muzeum-wdzydze.gda.pl/jarmark.html

Dobrego dnia, pełnego słońca!!

czwartek, 17 lipca 2014

Praga

Można tam wracać i wracać.. Słowa zbędne. 






Dobrego tygodnia!

wtorek, 8 lipca 2014

Ogłoszenia drobne..

Kochani, przepraszam, że tutaj wstawiam ogłoszenia, ale tak mi będzie najwygodniej. Mam w domu kilka rzeczy, które są zupełnie nowe i chciałabym je odsprzedać. Może znajdzie się zainteresowana osoba. 
Jeśli potrzebujecie więcej informacji prosze pytać na maila: mysweethome@wp.pl


Palnik Campingaz, nowiutki. Mam druga sztukę, używam na spływach i biwakach, jestem zadowolona bardzo. 


Statyw fotograficzny, lekki, łatwo się rozkłada, stabilny.


Maszyna Łucznik Diana 417 (moja Mama ją dostała w prezencie, ale nie umie szyć :), ja mam identyczna i jestem zadowolona. Prosta w obsłudze. Dla osób, które się ucza i nie mają jakiś wielkich wymagań - idealna.


Pozdrawiam!

Lato w mieście.. ?

Do moich wyjazdów urlopowych pozostało jeszcze troszkę czasu. Wykorzystuje go, aby pozamykać różne zaległe sprawy, których nazbierało się całe mnóstwo. Jest czas, by na spokojnie ogarnąć rzeczywistość popsutej pralki, rozgrzebanej łazienki, brudnych okien i takich tam..
W tak zwanym między czasie,  wykorzystuje propozycje, które oferuje lato w mieście.

Tak, tak, lato  w mieście może być nawet atrakcyjne. Warto poszukać i wykorzystać propozycje, których w tym czasie jest bardzo dużo..
U mnie w weekend w ramach festiwalu: "Spoiwa Kultury" odbył się super koncert "Dikandy". Spotkałyście się z tą muzyką?


Poza tym, działalność rozpoczęło kino pod chmurką (wieczorne sense - super sprawa), trwa też cieszący się dużą popularnością VII Międzynarodowy Festiwal Organowy. 


I zupełna niespodzianka, która sprawiła mi ogrom przyjemności. Wygrałam warsztaty fotograficzne z tym Panem :). Czy ktoś rozpoznaje :)?
 Młody, uzdolniony człowiek.  Zdobył nagrodę "World Press Photo" (i dzięki temu bardziej doceniono jego fotografie - wcześniej, jak to w naszym kraju,  bywało różnie).
Słonecznego wtorku!

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Sezon truskawkowy zakończony

W weekend udało nam się zebrać z wujkowego pola jeszcze troszkę truskawek. 
Już niewielkie, ale bardzo pachnące i słodkie.  


W domu zapachniało truskawkowymi powidłami.
Szkoda, że tak krótko.. Ja, nie mam nigdy dość :).




Zdążyłyście zrobić troszkę truskawkowych przetworów?
U nas tylko kilka słoiczków dżemiku.
Dobrego tygodnia!