sobota, 31 stycznia 2015

Idzie nowe.. :)

Powinnam napisać witajcie w Nowym Roku.. :). Nieco późno, wiem, wiem.. 
Czysta karta rozpoczętego roku powoli się zapisuje. Sztywnych postanowień unikam.
 Chciałabym przede wszystkim bardziej zadbać o siebie. Mam kiepską kondycję i raczej mało ruchu (mam na myśli regularny sport :). Odczuwam coraz bardziej dolegliwości kręgosłupa. 
Pomyślałam sobie: teraz, albo... będzie źle. 
Małymi krokami przyzwyczajam ciało do aktywności. W ferie (które właśnie u nas się kończą) były łyżwy, basen i aerobik. Byłam zaskoczona jak wiele mi to daje energii, dobrego samopoczucia i radości (oczywiście najpierw były mega zakwasy i skurcze łydek na basenie :). 
Mam nadzieję, że wytrwam i przy końcu roku będą owoce i satysfakcja. 
Z innych spraw marzy mi się remont łazienki i nauka szycia. Wszystko niby w zasięgu ręki, ale często brak czasu, a bardziej mobilności. 
Rzecz której bardzo w sobie nie lubię to pozostawianie nieskończonych spraw (nie dotyczy to oczywiście pracy zawodowej), mam ich tak wiele, że wstyd o tym pisać..

A wczoraj spadł u nas pierwszy porządny śnieg (wcześniej tylko prószyło i nim spadło na ziemię, to było po wszystkim). Trochę szkoda, że dopiero na koniec ferii, ale zawsze dzieci mają nieco radości.


Pozdrawiam serdecznie!

5 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki o wytrwanie w sporcie , efekty na pewno pojawią się bardzo szybko :)
    Śnieżne widoki piękne, u mnie klimaty typowo jesienne.... szaro, mokro, smutno.... dziś po raz pierwszy od dawna wyszło piękne słonko.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w odwiedziny, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas bardzo długo było szaro i buro, właściwie 2-3 dzień mamy śnieg tej zimy. Spodziewam się, że na krótko. Dla mnie juz może sie robic cieplej :).

      Usuń
  2. Miałam to samo: kręgosłup nawalał, kondycja była w lesie, ale od prawie roku chodze na siłownie i zapomniałam o bólu pleców a i kondycja mi sie porawiła:) Wytrwaj w postanowieniu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za słowa otuchy. Zmobilizowałaś mnie jeszcze bardziej. Raz jeszcze dziękuję!

      Usuń
  3. Miałam podobnie, obecnie od 6-go stycznie jest super, waga w dół. kondycja lepsza a niedokończone rzeczy powoli się kurczą, u mnie jednak zawsze musi być postanowienie, bez tego ani rusz ;)) Wytrzymaj bo warto !
    uściski!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz :).